Ceny ubezpieczeń samochodowych
Rynek ubezpieczeniowy przechodzi obecnie ciężki okres. Na osłabienie finansów Towarzystw Ubezpieczeniowych miał wpływ kryzys światowy oraz tegoroczna mroźna i śnieżna zima. Zarówno na warunki klimatyczne jak i sytuacje gospodarcze innych państw, nie mieliśmy wpływu. Najgorsze jest jednak to, że odczujemy różnicę i ucierpimy – najbardziej odczują to nasze portfele.
Wracając do tematu cen polis samochodowych, kończy się okres kiedy to mogliśmy kupować najtańsze ubezpieczenia OC w Europie. Nieubłaganie prześladuje nas Dyrektywa Unijna, która zwiększa wysokość sum gwarancyjnych prawie o połowę. Odbije się to oczywiście podwyżkami za ubezpieczenia samochodowe, no ale niestety tutaj już nasz rząd raczej nic nie wskóra. Do tego czasu obowiązywał nas okres przejściowy, gdzie nadal mieliśmy najtańsze ubezpieczenia OC w Europie. Teraz prawo Unijne wymagać będzie ujednolicenia warunków w zakresie odpowiedzialności cywilnej. Każdy obywatel Unii Europejskiej będzie odpowiedzialny w równym stopniu za popełnione czyny. Tutaj jednak powstaje kłopot, ponieważ ceny ubezpieczeń komunikacyjnych zwykle kształtował rynek, podpierając się cenami części samochodowych, usług świadczonych w zakresie napraw samochodów. Niewątpliwie nasze ceny były dużo niższe od tych w Unii Europejskiej. Zatem po co zwiększać stawki ubezpieczeń, jeśli dotychczasowa odpowiedzialność finansowa ubezpieczenia OC, zapewniała stabilną sytuację. Nie zdarzały się sytuacje, w których ktoś musiał dopłacać poszkodowanym w wypadku dodatkowych pieniędzy z własnej kieszeni. Ochrona ubezpieczeniowa była zatem ustabilizowana. Zapis nowej Dyrektywy podnosi sumy gwarancyjne odszkodowań, co jedynie poprawia sytuację obcokrajowców. Problem w tym, że liczba osób podróżujących jest naprawdę niska. Powstaje zatem pytanie. Czy nie lepiej byłoby zrobić dopłaty za ubezpieczenia komunikacyjne jedynie osobom poruszającym się za granicą? Pozwalałoby to nadal kupować najtańsze ubezpieczenia OC. To jak zachowają się Ubezpieczyciele i nasz rynek ubezpieczeniowy, odczujemy już niedługo. Miejmy nadzieję, że podwyżki za OC nie będą znowu tak wysokie jak w krajach europejskich

